poniedziałek, 2 maja 2016

Weszłam w stare spodnie

Dzisiaj z samego rana weszłam na wagę. Waga teraz spada po długim okresie buntu. Ważę 73,2. Jednak, żeby troszkę się zdołować wyciągnęłam z szafy swoje motywacyjne spodnie, które jeszcze jakiś czas temu wchodziły mi nad kolana. Myślałam, że może teraz wejdą mi na tyłek, ale nie dopnę. A tu proszę...weszłam. Dopięłam się i nawet mogę w nich swobodnie chodzić i siadać :)
Wiadomo, brzuch jeszcze zostawia sporo do życzenia, ale biorąc pod uwagę, że mam dwoje dzieci, nie jest źle. Zawsze się tym pocieszam :)




Zdjęcie, które kiedyś zrobiłam sobie do porównania skasowałam w przypływie złości... pomyślałam, że na cholerę mam to trzymać, nigdy nie schudnę i kupie sobie nowe spodnie :)

3 komentarze:

  1. Gratulacje!:) Trzymaj się dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. To zadziwiające, że z dnia na dzień się zmieniamy ale nie dostrzegamy tego. Nie zauważamy starzenia się, tycia, chudnięcia... Jednak to się dzieje. Niestety nie w chwilę, potrzeba czasu.
    Zanim z ziarenka wyrośnie pachnący czerwony pomidor mija jakiś okres.
    Nie poddawaj się, nigdy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)