niedziela, 6 września 2015

Od jutra dieta smacznie dopasowana

Na początku przepraszam, że Was nie odwiedzam, ale myślałam, że jak Ada pójdzie do przedszkola, będę miała więcej czasu, a tu niestety... nie wyrabiam się z niczym. Może muszę się przyzwyczaić do nowego planu dnia. Jak na razie wygląda to tak, że wstajemy o 6.40, zbieramy się do samochodu i jedziemy we trójkę. Potem wracamy z Olkiem do domu i idziemy na spacer i do sklepu. Szybki obiad dla nas i o 15 idziemy już po Adę na piechotę, żeby się dziewczyna nie rozleniwiła. A jak wracam jestem padnięta :D Muszę się zorganizować, ułożyć jakiś sensowny plan dnia.

Weekend poprzedzający start diety wykorzystałam na długie spacery. Ruszyłam dupsko z miejsca.







Dzisiaj mam już zrobione zakupy na jutrzejsze posiłki.
Myślałam, że ta dieta będzie droga, wiecie łososie i te sprawy, ale szczerze mówiąc, jak będę kupować tylko to co na liście, to będę wydawać mniej niż dotychczas.

Więc czas start.

Uwaga straszę wymiarami:
Waga - nie wiem, zdechła, ale chyba 77 kg
Talia (jaka talia?) - 88 cm
Brzuch - 97 cm (ja chrzanie...)
Biodra - 100 cm
Udo - 54 cm
Łydka - 38 cm





Ten obrazek odzwierciedla wszystko :P

9 komentarzy:

  1. Dasz radę, trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Chciałabym mieć tyle w udzie ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na relację ;) a zdjęcie z kotem wiele też mówi o mnie :D ostatnio zajęta byłam ogarnianiem wszystkiego tylko nie siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. 54 cm w udzie, jasny gwint, 20 lat temu tyle miałam albo i więcej ;-) Czymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, mam w brzuchu więcej!!!! :P jestem super mega gruba! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe mruczki mają krągłości tak ? :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)