wtorek, 18 sierpnia 2015

Z rodziną najlepiej na zdjęciu, chociaż nie do końca

Chciałam powiedzieć, że doniosłam wszystkie wymagane dokumenty do szkoły i od września ruszam z higienistką stomatologiczną.
Cieszę się z tego bardzo. Bardziej z tego, że będę miała chwile wytchnienia od dzieci :P
Do tej pory nie wspominałam o tym rodzicom, bo wiedziałam co powiedzą. Dzisiaj powiedziałam i żałuję...
"Coooo po studiach do szkoły policealnej? Nie szkoda Ci pieniędzy na tamte studia, czasu? W dupie Ci się przewraca od siedzenia w domu"
Taaak, poprzewracało mi się całkiem w dupie na stare lata, widzicie :P
Podałam rodzicom przykład mojej koleżanki:
Poszła do szkoły policealnej na rehabilitację i masaż - czy jakoś tak. Wydała w ch...j kasy, na kursy doszkalające i ... zwolnili ją z pracy. Zresztą jak pracowała zarabiała bardzo mało i miała jakąś bandycką umowę.
Rozmawiałam z nią, mówię chodź ze mną do tej szkoły...
A ona, że nie bo właśnie za dużo pieniędzy w to włożyła i czasu.
Ja mówię: No to zbieraj się z tego doła i szukaj pracy w Warszawie, jesteś sama, nie masz dzieci, dziewczyno nic Cię tu nie trzyma!
Ona: Ale dojazdy, może coś tu się otworzy nowego
Podałam jej swój przykład, że też skończyłam inne studia, ale nie będę czekać nie wiadomo na co, aż będę stara i zostanę z ręką w nocniku. I tak zmarnowałam sporo czasu...ale, nie pomogło.

Wracając do moich rodziców - powiedziałam, że zdania nie zmienię.
I zrobię z tego swoją pasję. Nie będę siedzieć za biurkiem całe życie, wole grzebać ludziom w paszczach :P
Jedyne o co się martwię, to czy będę miała z kim zostawiać dzieci, no bo wiecie jak to u nas jest.
Ale, uwaga! Jak powiedziałam o tym mężowi, to powiedział, żebym ich nie słuchała i jakoś sobie poradzimy...jestem lekko w szoku. Nie wiem, czy to wina nadchodzącego air show w Radomiu, na który bardzo chce jechać, czy co. I jeszcze moja teściowa - powiedziała, że to super pomysł. Jestem lekko zdezorientowana sytuacją ;)

18 komentarzy:

  1. Gratulacje! chyba jeszcze nie wspomniałam tego, ale sama kiedyś miałam pomysł zostać higienistką stomatologiczną. mam w dalszej rodzinie stomatologa i opowiadała jakie stawki mają jeżeli trafi się dobry pracodawca i 4 lata temu na rękę można było zarobić nawet 17 zł/h, wtedy zarabiałam tyle brutto z wyższym i znajomością dwóch języków obcych. ale stwierdziłam, że jestem już za stara i nikt nie weźmie baby bez doświadczenia na stanowisko higienistki, kiedy można zatrudnić młode dziewczyny. ty chyba jesteś młodsza ode mnie i masz więcej szans :) w każdym razie będę trzymać kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam 27 lat, to nie wiem czy to tak mało jak na start...jak ukończę szkołę będę miała prawie 30 :P Ale widziałam starsze tym się pocieszam :D jak bym zarabiała 17 zł to bym skakała z radości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpisz sobie do google ile zarabia asystentka stomatologiczna i na kafeterii jest wątek o zarobkach, wiem, że higienistka ma wiekszy zakres obowiązkach niż asystentka, więc pewnie i większe zarobki, ale przynajmniej będziesz wiedziała jakie mniej więcej są zarobki na takich stanowiskach :)

      Usuń
    2. Sprawdzałam, ale to już zależy do jakiego gabinetu trafisz :)

      Usuń
  3. No to gratulację, a tak z ciekawości to jakie studia skończyłaś?A koleżance się dziwię.. Ma dwa plany, a stoi w miejscu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, ze to raczej przyszłościowy kierunek :)

      Usuń
    2. Może ja nie miałam do tego szczęścia...nie wiem :/

      Usuń
  4. Cóż za niespodzianka :) I tego się trzymaj, skoro rodzina okazała Ci wsparcie :) Mi samej mama sugerowała pójście na stomatologię, kiedy myślałam o medycynie, a ostatecznie wylądowałam na politechnice...:D Szybko uświadomiłam sobie, że jednak medycyna i pokrewne kierunki nie są dla mnie. W każdym bądź razie za Ciebie mocno trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koleżanka z Twoich okolic i do Warszawy jej za daleko??? kurcze no, ja mam do roboty 45 km w jedną stronę i jakoś żyję ;-) nawet nie to że gdzieś koło mnie pracy nie ma, bo jest, ale z pensją półśmieszną...
    Gratuluję decyzji o szkole, że też Ci się chce, serio szacun :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety moi rodzice podobnie na takie pomysły reagują i wkoło powtarzają "Dokończ Magistra!" Tylko po co? Pracuje na śmieciówce. Owszem zarobki mam przyzwoite, ale nie na tyle, żeby posiadać dzieci. Starcza mi do końca miesiąca i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rezygnuj z marzeń! Trzymam kciuki :) W takich sytuacjach zawsze przychodzi mi na myśl historia z moim bratem, który marzył żeby być piłkarzem (dodam, że był naprawdę dobry) i słowa mojego taty 'z tego chleba miał nie będziesz' hmmmm ;)
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakiegoś Lewandowskiego w rodzinie, albo kogoś podobnego ?:p Lubię Boruca :p Tak...ze wszystkiego można zrobić chleb, jeśli siè to lubi.

      Usuń
  8. U mnie sytuacja odwrotna. Teście mówią że mi się w dupie poprzewracało od pracy która miałam wcześniej. I powinnam cały czas z dzieckiem siedzieć bo jestem matką i powinnam sobie wybić z głowy studia po których i tak nic lepszego mnie nie czeka tylko co najwyżej praca w warzywniaku. :P A MOJA rodzina to jakby mogła, to by mnie wysłała na dwa fakultety bylebym coś robiła oprócz niańczenia dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzisz u mnie tak mówi mama a spodzoewałam się po teściach i mężu...dziwne...

      Usuń
    2. Moi tak mówią, bo uważają, że nic nie trwa wiecznie. I trzeba zapracować na swoją własną przyszłość bez męża, tak profilaktycznie. ;)

      Usuń
    3. I dobrze mówią! Ja kiedyś usłyszałam gdzieś: a co zrobisz jak dzieci dorosną? Pójdą swoją drogą? Co wtedy zostanie dla Ciebie? Będziesz wtedy za stara na zaczynanie wszystkiego od nowa....czy jakoś tak. Ale bardzo to do mnie trafiło

      Usuń
  9. Super, że się zapisałaś! Marzenia trzeba spełniać, a jeśli chcesz, jak Ty to napisałaś, grzebać ludziom w paszczach to grzeb, ile chcesz, aby Cię to tylko uszczęśliwiało! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)