wtorek, 4 sierpnia 2015

Ja już chyba nigdy nie schudnę. Jestem skazana na majtki z golfem.

Tak właśnie będzie. Już chyba zawsze, jak będę chciała wyglądać jak fit and "bjutiful", będę zakładać te cholerne antygwałty. Majtki z golfem. Wielkie barchany, które wstyd wywiesić na suszarkę, żeby sąsiedzi się nie zastanawiali, co to za konstrukcja. Najgorsze, że w chwili obecnej nie specjalnie mi to przeszkadza...Całkiem spoko się ze sobą czuję. Mimo moich 75 kg :P Może to o to w tym wszystkim chodzi co? Żeby, dać na luz? Cieszyć się ze zjedzenia pizzy lub ptasiego mleczka? Oczywiście, że nie kostki, tylko całego :)
A wieczorem poćwiczyć, albo i nie. I nie mieć wiecznych wyrzutów sumienia? Czy odnalazłam sens życia ? :) Dzisiaj mam zły dzień. Gadam straszne głupoty, to chyba upał tak na mnie działa. W południe stałam w basenie i łowiłam śmiecie. Śmieci? Jak się pisze, bo się nie podkreślają obie wersje?! Pewnie usmażyłam sobie wtedy resztki mózgu. Ten basen mnie wkurza. To jest basen pompowany, jeden z tych większych. Non stop lecą do niego muchy, osy i inne badyle :/ Najgorsze są te małe listki, chyba z wierzby. Czyszczę go, chlor pływa, jest tam preparat na glony, a woda wcale nie jest czysta...Ale i tak tam wchodzę :P
Dobra kończę, bo sama nie wiem jaki miał być sens tego wpisu.
O diecie ze mną nie rozmawiajcie. Chyba, że chcecie wiedzieć jak się nie odżywiać.
Ćwiczenia niech podsumuje to zdjęcie:






Wstawię, jeszcze swoje. Bez majtek z golfem. Gdybym je miała, mogłabym ściemnić, że ciężko ćwiczę wieczorami, ale nie będę taka :P











Zapomniałam dodać, że mój synek zaczął wstawać. Staje przy łóżku, ale nie umie jeszcze usiąść z pozycji stojącej. Dlatego wywala się milion razy dziennie. Wchodzi pod ławę, ale nie potrafi się wycofać. Dlatego ja non stop robię przysiady i go zbieram z dywanu, ganiam za nim jak zapierdziela na czworaka, jak mały czołg. Dba chłopak o moją kondycję. A do tego zjada wszystko z dywanu. Co na chwilę odciągnęło moją uwagę od chęci posiadania psa. 

19 komentarzy:

  1. Aaa!!! Jeny, jak ja często mam myśli, że po co mi to wszystko, to pocenie się przy treningach i staranie się o super sylwetkę, skoro i tak to się nie da, ale jeszcze walczę! Głupio mi się poddać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej tam, nie marudź i do pracy :* a z drugiej strony dobrze, że się ze sobą czujesz ok :) samo przyjdzie, daj sobie czas

    OdpowiedzUsuń
  3. A może zamiast skupiać się jedynie na odchudzaniu warto pomyśleć nad tym, że ćwiczenia i racjonalne odżywianie ma dać nam przede wszystkim zdrowie. Jak sobie tak ciągle będziesz wypominać, że majty, że ćwiczenia, że brak ćwiczeń itp itd to zwariujesz. Daj sobie trochę luzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dobrze by było, gdybym potrafiła tak do tego podejść, że robię to dla zdrowia :)

      Usuń
    2. W takim razie trzymam kciuki za Ciebie, żebyś zaczęła tak myśleć.

      Usuń
  4. Przestań! Urodziłaś dwójkę dzieci! Wyglądam gorzej od Ciebie, a jeszcze nie byłam w ciązy i ważę o 3 kg więcej od Ciebie! Masz prawo do tego, że czasami sobie odpuścić :)
    p.s. mam identycznego niedźwiedzia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jednego od 14 lat :) Ten jest mojej córki. Swojego dostałam od pierwszego chłopaka ;)

      Usuń
    2. Swego też dostałam od narzeczonego kilka lat temu i nawet nie pamiętam z jakiej okazji. używamy go czasami zamiast poduszki :)

      Usuń
  5. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby dobrze czuć się z samym sobą :) Poza tym z tego, co mogę tutaj przeczytać widzę, że synek rzeczywiście zapewnia Ci niezłą dawkę ruchu ;) A to lepsze niż bezczynne siedzenie na kanapie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co to jest rowerek stacjonarny? Wieszak na ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecież figure masz dobrą!:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przesadzasz... Świetnie wyglądasz! Chyba, że spryciaro chcesz nas skłonić do pochlebstw!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgryzłaś mój niecny plan :p mogłabym trochę jednak poćwiczyć, bo jak stoję jest ok, ale jak zaczynam chodzić trochę zaczynam falować :p

      Usuń
  9. Przecież jest dobrze! Wyglądasz całkiem nieźle! Pamiętaj, że jesteś po dwóch ciążach, a do tego ciało po ciąży czasem opornie reaguje na zmiany. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza jak się jest leniwą dupą :)

      Usuń
  10. 2 Dobrze wyglądasz! ZazdroszczęJa babcine gacie zakładam tylko na wielkie wyjścia pod kiecke. Poza tym są teraz takie ładne modele koronkowe. ;)
    Ćwiczeniami się nie przejmuj. Ja kolejny ydzień nie ćwiczę. A jak dalej tak pójdzie, chodzi mi o pogode, to dalej nie będę ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. 75kg? Musisz mieć cięzkie kości, bo nie wyglądasz na tyle. A w ten brzuszek to musiałaś chyba włożyć masę ćwiczeń?

    OdpowiedzUsuń
  12. 75kg? Musisz mieć cięzkie kości, bo nie wyglądasz na tyle. A w ten brzuszek to musiałaś chyba włożyć masę ćwiczeń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co ćwiczę to ok 100 brzuszków i przysiady, ale często łapię doła i przerywam np na dwa tyg. Dolna część mojego brzucha to niestety flaczek po 2 ciążach :/

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)