niedziela, 30 sierpnia 2015

Fitatu licznik kalorii - moja opinia

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o apce Fitatu.
Od dłuższego czasu nie używałam żadnej aplikacji, bo wiadomo...człowiek czasem lubi oszukać sam siebie... To tylko mały batonik, to tylko mały hamburgerek, eee tam, to tylko puszka coli :P
Taaak...



Od 3 dni wpisuje, każdy zjedzony posiłek do aplikacji, każdą puszkę coli i każdego małego cukierka i powiem Wam, że wszystko wychodzi jak na dłoni - JESTĘ ŻARŁOKĘ.
Ta np.jedna puszka coli i jeden batonik marnują moje wysiłki.


Ale od początku.
Zaczynamy od ustawień.
Zaznaczamy sobie płeć, wzrost, wagę obecną i docelową.
Wybieramy swój poziom aktywności fizycznej, czy jest on bardzo niski, niski, średni czy wysoki.
Następnie wybieramy tempo chudnięcia - czy chcemy chudnąć0.3 kg na tydzień, czy 0,7 kg na tydzień a może wolimy 1,0 kg na tydzień.
Kolejną opcją jest wybór jakie posiłki będziemy jeść. Czy podstawowe śniadanie, obiad i kolację czy dorzucimy jeszcze 2 śniadanie, lunch i przekąskę.
Na koniec program wylicza nam ile powinniśmy przyjmować dziennie kcal. W tym jest ile tłuszczu, białka i węgli jest odpowiednie dla nas (to mi się podoba).

Tylko tu bym coś dodała. Brakuje mi kliku rzeczy. Np:
- ustawiłam wagę docelową na 50 kg (mam 176) - nie ma ostrzeżenia, że wybrana waga jest za niska.
- brakuje mi zakładki z BMI - wiadomo, w internecie tego pełno, ale fajnie mieć wszystko w jednym miejscu.
- mam konto na Vitalii i zawsze podobał mi się pasek postępu, fajnie jest obserwować, ile kg już za nami :P
- fajne są też tabelki z miejscem na wpisanie naszych centymetrów, tych obecnych i tych gubionych.
To wszystko jest na Vitalii, ale w telefonie też by było fajnie.

Następnie przechodzimy do dodawania posiłków.
Jeśli chodzi o bazę produktów jest naprawdę duża. Nie spotkałam się z sytuacją, że np. wyszukiwany produkt w bazie nie istnieje, ale może, ja nie kupuje wyszukanego jedzenia. Dodatkowo możemy sobie podejrzeć, ile interesująca nas rzecz ma witamin, cukru, cholesterolu, tłuszczy, białek itp. Dla mnie liczenie zapotrzebowania na białka, tłuszcze i węgle to czarna magia i odległy kosmos.
Tu fajne jest, że można zaplanować sobie jedzenie na tydzień do przodu!
Pasek dolny liczy nam dokładnie ile kcal nam jeszcze zostało, lub jak w moim przypadku, o ile przekraczamy :P
Pod paskiem kcal widać też ładnie ile danego dnia spożyliśmy Białka, Tłuszczu i Węgli. Tu tak samo widać limity i ewentualne niedociągnięcia :)

Można sobie również prześledzić nasze zjedzone wartości odżywcze z perspektywy całego dnia, tygodnia lub miesiąca. Tu też mamy dokładnie rozpisane ile przyjęliśmy witamin, składników mineralnych itp.








Te 3 hamburgery to tylko taka ściema, żeby było widać czerwony alarm :) Wierzycie mi prawda? PRAWDA?! :D

Generalnie aplikacja Fitatu jest fajna i przydatna.
Polecam, jeśli ktoś chce bardziej pilnować swojej diety:)


15 komentarzy:

  1. chyba sobie ściągnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem w trakcie testowania tej aplikacji :) I przeraziłam się, widząc, ile tak naprawdę potrafię zjeść, a na przykład wczoraj i dzisiaj znowuż zjadłam szalenie mało. Popadam z jednej skrajności w drugą o.O Dlatego aplikacja prawdopodobnie zostanie u mnie na dłużej, żebym mogła to sobie jakoś unormować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Ci nie wierzę. Kłamiesz. Zjadłaś te hamburgery i pójdzie Ci w brzuch :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesuuuuuuu co to za czarna magia, już byłam zdecydowana jednak nabyć w końcu srajfona, ale przerażające są te aplikacje, nic nie czaję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagam... Bardziej prostych nie ma...

      Usuń
    2. Błagam... Bardziej prostych nie ma...

      Usuń
  5. czasami warto korzystać z takich aplikacji, by wiedzieć ile naprawdę się zjadło :) co do hamburgerów, czasami sama robię w domu, ale z domowych bułek i indyka, smakuje tez dobrze, a kalorii na pewno mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no, całkiem spoko jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna apka z tego co piszesz. Muszę zrobić dzisiaj testy :) Zrzuć Brzuch

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety mam taki telefon do dupy, że nawet email mi się nie chce aktualizować. Krzyczy ze mam mało pamięci, a tak na prawdę jest jej dużo. Ale tel się i tak blokuje i tak.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się jakoś nie chciało tej aplikacji testować, jestem przywiązana do Slanka i na nim wszystko liczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam bardzo podobnej aplikacji i potwierdzam, jest mega przydatna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mogę się przekonać do tych aplikacji :( pomimo uzależnienia do telefonu


    www.womanorhero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam podobnej aplikacji, nazywa się Fatsecret. Pomaga w ustabilizowaniu zjadanych kalorii, potem odpuszczam, bo dostaję wyrzutów sumienia o przekroczone kalorie.. :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)