czwartek, 11 czerwca 2015

Wózek biegowy

Tak sobie myślę, że wózek biegowy, to jest to, co by znacznie ułatwiło mi życie. Jest jeden problem -$$$, które niestety mam obecnie na co wydawać. Na olx takie wózki stoją od 500 zł do 2.500...
Chciałam powiedzieć, że ostatnio wróciłam do biegania. Nie wiem ile robię km i w jakim czasie, bo wciąż czekam na wyjaśnienie sprawy z telefonem i coś czuje, że do kolejnej wymiany (rok został) będę chodzić z tym dziadem. Jedyne co w nim dobre to, że bateria trzyma dwa tyg i jak wpadnie do kibla to nic mu nie będzie :) samsung solid rządzi. ..
Myślę, że jakieś 4/5 km będzie. Jednak ten czas mam wyrwany prawie wojną. Bo on ma tyle, rzeczy do zrobienia, taki zmęczony. Szkoda, że moje potrzeby są na 100 miejscu.
Dlatego myślę o tym wózku. Moja spacerówka ma małe koła, które czasem się blokują, więc biegając z nią zaliczę lot szybowy.


Czasem biegam z córką. Ona na rowerze, ja biegnę lub jadę na rolkach  (nauczyłam się). Jak tylko naprawią mi tel zarzucę Was góra zdjęć :p Jeszcze raz dzięki Spokey, że mogę testować rolki :)

Od tygodnia jem na śniadanie płatki jaglane z mlekiem :) piję siemię lniane i zielona herbatę. Nie to, żeby mi to smakowało, ale są rzeczy ważne i ważniejsze no nie? Powiem Wam, że mam wysyp baby hair a synkowi zaczęły rosnąć włosy :) ma takie śmieszne długie włoski miejscami :) także polecam. Wcieram  też olejek rycynowy raz w tygodniu i kupiłam jantar. Jednak stawiam na siemię lniane, że to ono pomaga bo widać po młodym. A co do oleju rycynowego to przyciemnia włosy. I po pierwszym myciu moje włosy wyglądają jakbym ich nie umyła, ale rosną i to się liczy :)



5 komentarzy:

  1. Widzę, że rośnie nam tutaj nowa włosomaniaczka :) Pewnie znasz bloga Anwen? A jeśli jeszcze nie, to serdecznie polecam :) I od razu spytam, gdzie dorwałaś wcierkę z Jantara? Bo z tego, co ja kiedyś się orientowałam, to ciężko ją znaleźć w standardowych drogeriach, chyba, że się mylę i jakoś na nowo ją wprowadzili. Co prawda nie mam teraz głowy do zabawy z włosami, ale jak tylko pozaliczam egzaminy, to mam plan porządnie się nimi zająć :)
    A po olejowaniu tak dla pewności myję głowę dwa razy, żeby nie ryzykować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne są takie wózki biegowe. Jeszcze dzieci nie mam, ale chyba juz zacznę odkładać! :D
    Mi na wypadające włosy pomógł gelacet plus do picia, a teraz wcieram Loxon 5%, ale jeszcze nic o niem nie mogę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oszczędzaj na wózku do biegania. Jest lżejszy od zwykłego klasyka! Przyjazny dla Twojego kręgosłupa (biegasz! nie męczysz się na spaceru z dzieciaczkiem - ciężar wózka!).
    Fajny wpis;-))!
    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak będę miała dzieci to chyba pierwsze co sobie taki wózek sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pewnie wyjeb***, wróć wywróciła z tym wózkiem, więc wolę nie ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)