czwartek, 4 czerwca 2015

Kawa z masłem, kozieradka i siemie lniane

Dziewczyny, dziękuje za wsparcie. Jak widzicie ostatnio zaczęłam sporo pisać, bo mi to pomaga wyrzucić z siebie złe emocje. A wiem, że tu mam wsparcie.
Wczoraj dałam mężowi dzieciaki i poszłam spać ;) Od razu lepiej się żyje. Nie poszłam też na spacer, tylko uśpiłam młodego na podwórku i rozpłaszczyłam się w hamaku. Wróciło znowu pozytywne myślenie. Jednak zmęczenie ostatnio brało górę. Znowu zaczęłam sobie wmawiać, żeby nie wymagać od innych, tylko od siebie, wtedy człowiek oszczędza sobie wielu rozczarowań.

Nie odstawiłam kawy, to założenie odpadło już następnego dnia rano :) 
Ostatnio przez przypadek czytałam gdzieś, że kawa z masłem odchudza...nie chce mi się bardzo w to wierzyć, ale dzisiaj skończyło mi się mleko, więc dodałam trochę masła. Nie była taka zła.
To, że mleko + kawa jest nie zdrowa, wiem od lekarki mojego taty. Kiedy tata był w szpitalu, obok leżał Pan, który miał coś z żyłami i jak lekarka zobaczyła, że pije kawę z mlekiem, opierdzilała go tak, że ręka nogi nie widziała. Powiedziała, że kawa tak. Mleko tak. Połączenie kawy + mleka powoduje zatory w żyłach. Ja mam tendencję do żylaków, pękają mi żyłki na nogach, ale jakoś nie umiałam na długo zrezygnować z tego napoju. Dlatego nie chce mi się wierzyć, żeby kawa z masłem była odchudzająca a tym bardziej zdrowa. Przerzucam się na czarną.

Jak wiecie ostatnio ścięłam włosy. Ten bob, którego mam to moje najkrótsze włosy w życiu. Pozbyłam się całego siana. Teraz moje włosy są zdrowe, ale chciałabym, żeby już odrosły. W tym celu od tygodnia piję napar z siemienia lnianego, dwa razy zrobiłam sobie maseczkę z oleju rycynowego (od tygodnia, stosuję go też do rzęs, zobaczymy co z tego wyjdzie.) Czytałam też, że wcieranie kozieradki bardzo pomaga. Macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby? Podobno po 3 miesiącach widać już efekty kuracji lnianej i rycynowej. Spodziewam się bujnej i gęstej grzywy.


13 komentarzy:

  1. Samo masło już brzmi okropnie. Do tego kawa? Nie wyobrażam sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też piję kawę z mlekiem. Połączenia kawa z masłem nie jestem sobie w stanie wyobrazić

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie kawa z masłem to tak jak połączenie herbaty z mlekiem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedno słowo: biotebal. I włosy rosną jak szalone, ale nie tylko na głowie :P

    )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko :D A przy KP mogę takie atrakcje brać ? :>

      Usuń
    2. Dupa już wiem - nie e :/

      Usuń
  5. Mi na włosy pomagają wcierki oraz capivit total action. Ale wzrostu włosów jakoś nie da się bardzo przyspieszyć. Na miesiąc rosną mi maksymalnie 2 cm.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze siemie na włosy? nie wiedziałam...dzięki za info. ps bob cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzeba zalać ciepłą wodą, przykryć i zostawić na godzinkę, żeby był kisiel. I wypić na czczo :) Ja mam sporo baby hairków po tych zabiegach

      Usuń
  7. Na włosy to picie drożdży, zalewamy 1/4 opakowania świeżych drożdży wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy do wystygnięcia, a potem pijemy. Po miesiącu powinno być widać efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja piję siemię. Nie gotuję. Łyżkę siemienia zalewam wrzątkiem, przykrywam na 15min. Później dodaję trochę soku malinowego i piję razem z pestkami. Poza tym wcieram wcierkę z kozieradki i olejuję włosy olejem rycynowym i lnianym. Łączę je razem w kąpieli wodnej, żeby olejek rycynowy nie był taki ciężki. Samego oleju rycynowego nie dawała bym na włosy i skórę głowy. Jest bardzo ciężki, trudny do zmycia, może podrażniać i wysuszać. Poza tym piję jeszcze skrzyp i pokrzywę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyobrażam sobie takiego połaczenia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)