sobota, 23 maja 2015

Czasem przychodzi taki moment w życiu, że człowiek stawia wszystko na jedną kartę.

Jak wiecie, moje stanowisko pracy się zlikwidowało.
Nie jestem do końca przekonana do wizji, że całe życie mam być zależna od męża i osiąść w domu...niestety, nie ten charakter. Czuje się bezpiecznie, tylko z własnym zapleczem finansowym, choćby skromnym. Skończyłam studia, które gówno dają - logistyka. Nie pracowałam w zawodzie, pracowałam w sieci telefonii komórkowej, którą zresztą lubiłam. Zazdrościłam pracy tym jeżdżącym, którzy nie siedzieli za biurkiem, tylko nas motywowali, sprawdzali, zbierali papierki - to by była idealna praca dla mnie, nawet gdybym miała sterczeć w aucie 10 godzin dziennie - uwielbiam jeździć.To pozostaje w sferze marzeń, nie mam takich znajomości :)



Podczas wywalania starych ciuchów z szafy, myślałam jakie zawody będą zawsze. Przyszedł mi do głowy dentysta. Nie mam aż tyle hajsu, żeby skończyć studia lekarskie, ale mam w mieście szkołę dla dorosłych dla higienistek dentystycznych. Chyba chcę się do niej zapisać. Właściwie to się już zapisałam, ale nie jest do końca pewne, czy utworzy się grupa. To akurat będzie trwało dwa lata, czyli tyle ile chciałam siedzieć z synkiem w domu. Wiadomo, że niektórzy dentyści, te wszystkie prace robią sami, ale tam gdzie ja chodziłam zawsze była jakaś Pani Krysia od "podaj wiertło nr.8". Wiecie, żadna praca nie hańbi, a ludziom zęby będą się psuć zawsze. Po za tym, po tej szkole będę mogła iść pracować u dentysty, ale i w normalnym zawodzie. Taka tam furtka bezpieczeństwa.
Co o tym sądzicie?

Mąż niby mówi, że po co mi to, ale w życiu różnie bywa. Naoglądałam się trudnych spraw i horrorów i nikomu nie ufam :D Żartuje, ale niestety, życie bywa okrutne. Z czasem dzieci dorosną, odejdą z domu i co ja wtedy zrobię ze swoim życiem? A tak, chociaż może dostanę zniżkę na protezę :)

Rozumiecie mnie prawda? Proszę powiedzcie, że mi nie odbija od siedzenia w domu :)
A wiecie co chciałabym najbardziej robić? Wspierać kobiety, którym podcina się skrzydła. Nawet za darmo.


 

12 komentarzy:

  1. Pewnie że Ci nie odbija i popieram w stu procentach - jestem dokładnie tego samego zdania, nie mogłabym non stop siedzieć w domu, prać, prasować, gotować - to nie jest dla mnie. Ja mam ciągłe parcie na naukę, ciągle chcę się rozwijać, czegoś nowego uczyć... A ja się też naczytałam w życiu kryminałów i też nikomu nie ufam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja cię rozumiem doskonale. też cenię sobie niezależność:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dołączam się do grupy: "też tak mam"! Choćby kilka stówek wpadało mi w pracy, ale muszę mieć jakiś wkład w budżet, albo przynajmniej móc jak człowiek zrobić zakupy na mieście dla nas dwojga ;) Uwielbiam aktywną pracę i też nie wyobrażam sobie tyle godzin garbić się przy biurku. ;> Dlatego cieszę się, że jako instruktorka tańca mogę robić to co kocham i przy okazji robić też coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To może psychologia? A tak serio, myślę, że dobrze kombinujesz, serio :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że to świetny pomysł na rozwijanie siebie :)
    Również nie lubię być uzależniona od czyichś pieniędzy, więc doskonale cie rozumiem. Zrób jak uważasz za słuszne, a słusznym jest pójście ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że to jest normalna kolej rzeczy. Twoje stanowisko zlikwidowano, więc obawiasz się co dalej i myślisz, co by tu jeszcze robić. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze fajnie mieć plan B, a niezależność to podstawa. Podoba mi się jak piszesz, dodałam Cię do katalogu blogów który można znaleźć tu http://blogi-fit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Higienistka stomatologiczna to dobry zawód, ale to nie tylko podaj to, podaj tamto. Od podawania jest asystentka. Higienistka może też wykonywać sama pewne zabiegi, a asystowanie lekarzowi to tylko dodatkowa funkcja. Myślę, że podjęłaś dobrą decyzję. Musisz jednak wiedzieć, że to nie jest łatwa praca, jeśli wybierzesz stanowisko w większej klinice. Jeśli będziesz pracować w samodzielnym gabinecie, będzie przyjemnie, ale w dużych klinikach jest naprawdę jazda bez trzymanki. Mówię to z perspektywy osoby, która pracuje właśnie w tej branży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak chcesz pomagać innym i wyrwać się z domu to spróbuj zgłosić się do jakieś organizacji pomocy dla kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Urzekła mnie Twoja metamorfoza! Aż zabrakło mi słów.
    Mam nadzieję, że uda Ci się odnaleźć pomysł na siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Kobieta powinna mieć własne pieniądze na przysłowiową szminkę ;) a nie o wszystko prosić męża.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)