czwartek, 23 kwietnia 2015

Pierwszy raz na rolkach

Dzisiaj w końcu poczułam się lepiej. Co prawda nadal mi niedobrze po jedzeniu, ale już i tak jest sto razy lepiej. Nawet moje spodnie zrobiły się luźne.

A co do rolek. Wyciągnęłam męża ze sobą (nareszcie się udało), żeby w razie czego mnie zebrał z chodnika :) Powiem tak... jak ktoś to widział to miał niezłą polewkę :D
Naoglądałam się na YouTube jak nauczyć się jeździć na rolkach.
Wyszłam na ulicę i zapomniałam o wszystkim :)
Wyszło mw tak:



Zanim z mojego domu dojdzie się do asfaltu, trzeba przejść przez kostkę.
I tu powiem Wam, że rolki Spokey dały radę. Tak jak obiecywał producent wykonanie kół znacznie zniwelowało odczucie trzęsienia. W rolkach jeździ się wygodnie, ponieważ but trzymają dobrze stopę. Czułam się w nich pewnie. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z rolkami ważne jest, aby się nie zrazić. Uważam, że rolki Spokey Gleam nadają się do jazdy po mieście.

Najważniejsze:
Poliuretanowe koła o twardości 82A naprawdę nadają się na kostkę.
But bardzo dobrze trzyma kostkę
Rolki są lekkie
Taki mały istotny szczególik to takie uchwyty z tyłu rolki, na górze, że jak człowiek ma już dość może za nie złapać i nieść wygodnie rolki.

Przyrzekam, że nauczę się dobrze jeździć :D Wywaliłam się kilka razy, bo oczywiście rolki mi uciekały do przodu ;)

Niestety nie mam zdjęć. Wiecie co mi się przytrafiło....upadł mi telefon. Nie działa wyświetlacz...a co jest najśmieszniejsze? Telefon jest ubezpieczony, ale ubezpieczyciel nie chce mi go naprawić, bo jak twierdzi nie doszło do działania zewnętrznej siły mechanicznej. Czyli co? Powinnam wpaść pod samochód? Wiecie, nie to, że bronię swoich, ale w T-mobile takich cyrków nie było. Wiem, że to nie wina Orange, ale tym ubezpieczycielem strzelili sobie w kolano. Takie coś zraża ludzi. Tylko, że ja pójdę do rzecznika do spraw konsumentów. Nie zostawię tego tak. Badyty. Ubezpieczenie nie jest drogie, bo kosztuje to 3 zł miesięcznie, ale to oni sobie ustalili tą cenę tak?! Dla mnie to jest mega oszustwo i naciągactwo.

P.s właśnie zobaczyłam w statystykach źródła ruchu sieciowego :D
Najlepsze to 30 dniowe wyzwanie na twardą dupę i gołe cycki. Czy ja kiedyś napisałam chociaż jeden post o gołych cyckach...na litość boską ? :D:D 

18 komentarzy:

  1. Dobrze, że nigdy nie ubezpieczam telefonów i innych sprzętów :P a jeżeli chce siłę mechaniczną to powiedz, że cegła upadła Ci na telefon, chcą siłę mechaniczną to niech mają- trust me, i'm engineer ;d a co do rolek, super, że się nie zraziłaś, ale kostka to nic :P najgorsze są krawężniki, a w Irlandii na przykład uwielbiają robić takie kostki z wypukłymi półkolami przy przejściach dla pieszych, jak wjedziesz równolegle to easy, ale pod kątem to jest gleba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w miasteczku nie ma nawierzchni na rolki, a po ulicy to się jednak boje, bo samochodów bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bym się bała po ulicy,ale jest ta obok mnie jest mało uczęszczania bo to dojazd do kilku domów pod lasem :) uroki mieszkania pod miastem :)

      Usuń
  3. Ja mam zawsze pozdzierane kolana i dłonie po rolkach, jakoś moja koordynacja średnio jeśli chodzi o ten sport :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ostatnio też naszła ochota na rolki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musisz zrobić powtórkę, tym razem ze zdjęciami :) Na rolkach na początku wystarczy pamiętać tylko o jednej zasadzie, identycznej jak na nartach - niżej dupa! Cały problem początkujących jest w tym, że chcą jeździć na rolkach tak, jak chodzą na nogach, a to błąd. Polecam przez pierwsze przejazdy aż do przesady uginać kolana i łapać stabilna sylwetkę, a później już wszystko przyjdzie samo :-) A ile wtedy będzie radości i satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego ja nie ubezpieczałam telefonu. Dla mnie to jest grubymi nićmi szyte.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jakoś nie ufam rolkom... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ubóstwiam rolki to jeden z moich ulubionych letnich sportów :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ostatnio pierwszy raz w tym roku wyszliśmy z Moim na rolki :) było świetnie poza tym, że w pewnym momncie przejeżdżając z jednego parku do drugiego musieliśmy zjechać z górki, za którą zaraz było przejście przez ulicę. Nie jestem mistrzem rolek, dlatego serce mało nie wyskoczyło mi z piersi i mało brakowało, a wpadłabym pod samochód. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło i już nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki. Rolki są super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rolki, ale po tym jak ostatnio próbowałam przejść przez szybę i prawie złamałam nos, kupiłam sobie ochraniacze, bo już mam dosyć kontuzji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha śmieszny filmik :D ja ostatnio na rolkach jeździłam jeszcze za dzieciaka ciekawe jak teraz bym sobie poradziła :D a co do statystyk to mnie też czasami zaskakują haha xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny filmik! :) grunt to się nie zrażać i dobrze bawić, a umiejętności przyjdą z czasem! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zabawa:) Trochę mnei tu u Ciebie nie było i widze ze dużo zmian, super:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wiedzieć, że rolki się sprawdziły :) Teraz tylko kwestią czasu jest, aż nauczysz się na nich porządnie jeździć, a jeśli jazda będzie Ci sprawiała przyjemność, to stanie się to świetną, dodatkową aktywnością fizyczną i ani się obejrzysz, a kilogramy polecą w dół ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nom, a jak ja chciałam jeździć na rolkach to mi tata powiedział, że dla mnie to tylko hulajnoga, a nie rolki :D hahah chyba miał rację, nie umiem jeździć na rolkach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na początku uczyłam się jeździć na posesji, potem poszłam w miasto. :D
    Trzyma kciuki za naukę, naucz się dobrze hamować :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)