środa, 29 kwietnia 2015

Detoks internetowy

Mój telefon jest nadal w rozsypce. Sprawa jest już u Rzecznika, więc nie mogę go naprawić na własną rękę. Nie daruje im tego bandytom, oszustom i złodziejom :) Skoro oferują ubezpieczenie telefonu, to niech się wywiązują do cholery jasnej no nie?
Mam taki fajny zastępczy telefon. Nokię coś tam, coś tam clasic. Wiecie, aparat 2 megakapsele, guziki. Szczerze? Jest super. Wcześniej non stop siedziałam w wolnej chwili w instagramach, interesowałam się życiem innych, szukałam jakichś głupot. A teraz spokój. Kiedy młody śpi - ja też śpię. Myślę, że jednak instagram i facebook dają ludziom mylne pojęcie, że ktoś się nimi interesuje, że ma się z kim pogadać...ludzie robią się co raz bardziej samotni. Bo kiedy wyłączyłam się z sieci, oprócz mojej koleżanki, która chciała obgadać swoją znajomą i mojej bratowej telefon milczał. Z jednej strony to smutne, ale z drugiej uświadamia jaki to jest złodziej czasu. Poświęcamy tyle uwagi obcym ludziom.


Myślę, że jak naprawią mi telefon to sprzedam go...i kupię sobie mały aparat. To jedyne czego mi teraz brakuje. Robienia zdjęć dzieciakom, kwiatkom itp.

21 komentarzy:

  1. Ja zawsze na wakacjach mam detoks :P ale to fakt, jesteśmy strasznie uzależnieni od internetu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to już nie mogę... hahah popsuty telefon, 3 miechy za nim czekam :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony źle, a z drugiej bardzo dobrze :D
    Ej, jak coś ja chętna do rozmów zawsze :)
    Jestem zdania, że może znajomi online to nie to samo, co znajomi obok, ale czasem brakuje kogoś z kim można byłoby pogadać, bo ma się wrażenie, że nikt cię nie rozumie... Znasz to uczucie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak doskonale znam. Czasem bywa i tak, że to właśnie znajomi z internetu wysłuchają i doradzą, może właśnie dlatego, że patrzą na nas z dystansu :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. "Znajomi" z internetu to jednak nie są znajomi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to teraz wygląda non stop w telefonie, insta, fb, jakieś inne aplikacje - standard :P czasem jednak warto się oderwać i wrócić do rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie taka piękna wiosna za oknem, nie ma co marnować czasu na tego złodzieja czasu- internet:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam Instagram, ale korzystam z niego tylko, jak wrzucę zdjęcie i później sprawdzam co się zadziało. Kompletnie nie czuję potrzeby wchodzenia codziennie i obserwowania, co wrzucają tam inni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz już też. Od momentu jak spadł mi ten nieszczęsny telefon sprawdzałam tylko czy taka dziewczyna już urodziła :) Teraz już nie sprawdzam i zablokowałam konto dla obcych :)

      Usuń
  8. Ja właśnie mam ten sam problem, niestety sama zauważam, że jestem uzależniona od telefonu.
    Ciągle albo snapchat, albo instagram, albo fejs. Szczęście w nieszczęściu, że zwolnili mi internet i w szkole kompletnie nie mam do niego dostępu, jest to dla mnie swego rodzaju detoks, dopiero w domu sprawdzam wszystko co działo się przez cały dzień. Nie jest to jeszcze takie prawdziwe uzależnienie, ale wolę trochę przystopować, bo za jakiś czas może być nieciekawie.
    Ten internet to jest na prawdę pożeracz czasu. Łudzimy się, że kogoś obchodzimy, a tak na prawdę to ktoś się odzywa tylko, gdy czegoś chce.. XXI wiek ... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę * jak człowiek szybko pisze to robi takie głupie błędy i później wstyd sobie przynosi ... ;)

      Usuń
    2. Hehe spoko :D Nawet bym nie zwróciła uwagi :D

      Usuń
  9. Milczał, bo ja nie mam Twojego numeru :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ktoś kiedyś zrobił eksperyment i nie aktualizował swego konta na FB przez miesiąc, oczywiście w nikim to nie wzbudziło zainteresowania. Bo w tej grze liczą sie tylko aktywni :-) A co, gdyby ktoś rzeczywiście miał problemy? Czy obeszło by to naszych znajomych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba też kiedyś o tym czytałam. Wszyscy chcą tylko oglądać zdjęcia innych aktywnych, ale jak ktoś znika nikogo to nie obchodzi

      Usuń
  11. O, ja też chcę sobie kupić aparat :) Uważam, że znajomości internetowe też są ważne i nie zawsze wpływają jednoznacznie na rozkład komunikacji w życiu codziennym, co więcej mogą przynieść sporo dobrego. Myślę sobie, że budowanie relacji z ludźmi i umiejętność podtrzymywania ich jest coraz trudniejsza, ze względu na permanentną ocenę wszystkiego co robimy i jak wyglądamy.
    Wspaniale, że masz kogoś kto jednak zamiast napisać na fejsie woli zadzwonić, porozmawiać, odwiedzić, nic nie zastąpi przytulenia i wsparcia fizycznego, nawet najładniejsza emotikonka, prawda? :)
    Pozdrawiam i życzę udanej majówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale jest to moja bratowa. Moja "przyjaciółka" przypomina sobie o mnie kiedy chce coś opowiedzieć, wygadać się itp. Kiedy ja do niej pisze często odpisuje za 3 dni bo zapomniała, albo niby nie widziała smsa ;) Znajomi z internetu jednak często zostają na długo mimo, że się ich nigdy nie spotka. Mam kilku takich :)

      Usuń
  12. Całkowicie się z Tobą zgadzam :) nie mam fb ani insta i żyję! i to w realu! ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super ! Ja chyba ogranicze fejsbukowy śmietnik do osób, które powinny mnie interesować

      Usuń
  13. ja akurat cieszę się, że jestem jednym z ostatnich pokoleń, które wychowały się bez tabletów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ba ja nawet nie mam tabletu ani hybrydy/lustrzanki. Mam się martwić? :)

    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)