czwartek, 2 kwietnia 2015

Czarne zęby u dziecka - warto wiedzieć

Dzisiaj mama opowiadała mi o sytuacji, którą widziała w sklepie. Na szczęście, nie dotyczyła ona mnie bo mądra Pani zarobiłaby w pysk. Na szczęście moja mama jest bardzo otwartą kobietą, która często nie panuje nad językiem, więc wypowiedziała swoje zdanie na ten temat. Kiedyś myślałam, że moja matka jest szalona :) Teraz w niej to uwielbiam :)
Piszę o tym dlatego, bo jak nie miałam dzieci i widziałam dziecko z czarnymi zębami myślałam, że wina rodziców, że dają dziecku dużo słodyczy... I przekonałam się na własnej skórze, jak to jest. Moja córka urodziła się z bardzo słabo rozwiniętym szkliwem. Pierwszy ząbek, który jej wyrósł miał takie dziwne przebarwienie przy dziąśle. Nie wiedziałam co to jest. Kolejne, na szczęście tylko górne były takie same. Pewnego dnia trzy letnia dziewczynka poszła spać z dwójką a obudziła się bez dwójki. Za wcześnie! Poszliśmy do dentysty. Dentystka powiedziała, że niestety, niektóre dzieci tak mają. Nie wiadomo czemu szkliwo się nie wykształca. Posmarowała córce ząbki roztworem srebra, który je chroni, ale srebro czernieje...zęby są zabezpieczone, próchnica nie postępuje, stałe zęby dzięki temu będą zdrowe, ale wygląda to kiepsko.

Wygląda to tak:





Ja zareagowałam w miarę szybko, ale widziałam dzieci, które mają jeszcze większe ślady. Chodzę z córką do dentysty, nie czekam, aż wypadną bo przecież to mleczaki, moja mama wie, że denerwują mnie ludzie, którzy patrzą z pod oka na zęby mojego dziecka, dlatego zareagowała.

A o co chodzi? Stała sobie mama z synkiem. Synek sobie rozmawiał z mamą, grzeczny chłopiec. Za nimi stała mamusia z córeczką, która ryczała o batonika.
A mamusia mówi do córeczki: Popatrz, jak będziesz jadła batony będziesz miała czarne zęby jak chłopiec. Będziesz się wstydziła zobaczysz!
Ta matka od synka chyba nie wiedziała chwilowo co powiedzieć.
A moja mama na to: A Panią to chyba w dzieciństwie w piwnicy trzymali, bo widać, że ani to to się zachować nie umie i na dodatek gamoń.
Tamta matka otrząsnęła się chyba i też jej powiedziała, żeby zaglądała swojemu dzieciakowi w zęby.

Myślę, że temu chłopczykowi zrobiło się smutno. Kto wie, może będzie wstydził się uśmiechać. Moja córka też wie, że ma inne ząbki i czasem pyta, kiedy będą ładne. Tylko, że ja jej mówię, żeby się nie przejmowała, bo ma inne niż wszyscy, pokolorowane, zdrowe, czarny też kolor. Ale wiem, że pewnie któreś mądre dziecko, tak właśnie "szkólone", może coś jej powiedzieć.
Dlatego warto wiedzieć, że czarne zęby, to często leczone zęby.






9 komentarzy:

  1. Znam to... Pamiętam jak moja młodsza siostra w dzieciństwie miała 'zjedzone' ząbki przez lekarstwa. Teraz ma ładne, proste białe zęby :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej kuzynki synek też miał właśnie, jak to ładnie napisałaś, "zjedzone" ząbki od leków, ale teraz chłopak wyrasta i niedługo pojawią się stałe. :)

      Usuń
  2. Jako że zostawiłaś u mnie komentarz, to oczywiście przywędrowałam na Twojego bloga i zaczęłam czytać, czytać i czytać. I czytałabym pewnie jeszcze dalej, gdyby nie nieco klejące się oczy. I tak sobie myślę, że Cię podziwiam. Sama dzieci nie mam, więc raczej nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak to wszystko naprawdę wygląda, ale to na pewno nie przelewki i wcale nie ma lekko, bo oprócz tych bez wątpienia wspaniałych momentów czasem trzeba się urobić po same łokcie. A mimo to Ty starasz się wyrwać chwilkę dla siebie, poćwiczyć chociażby te 10 minut, mając na głowie cały dom. Co ja, siedząca wciąż na garnuszku u rodziców mogę o tym wiedzieć i tak sobie pomyślałam, cholera, mam tak mało obowiązków, a i tak potrafię siedzieć i narzekać. Podczas gdy Ty zasuwasz jak mały samochodzik i starasz się coś działać :) Dlatego Cię podziwiam i na pewno będę częściej zaglądać :)
    I jeszcze słów kilka do aktualnego posta. Popatrz, sama nie wiedziałam, że te czarne ząbki to właśnie od leczenia. Zawsze wydawało mi się, że muszą być one zepsute, podświadomie jednak czułam, że mleczaki do "najsilniejszych" zębów nie należą i można przymknąć na to oko. A już na pewno nie przyszło mi do głowy, żeby z takiego dziecka się wyśmiewać... Nawet kiedy byłam mała i już w ogóle nie wiedziała, o co chodzi. Jednak dużo zależy od tego, co nam rodzice natłuką do głowy ;)
    Dawno nie rozpisałam się tak w komentarzu, więc kończę już i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym mieć taki charakter jak Twoja mama, bo czasami brakuje mi odwagi, żeby komuś coś odpowiedzieć i ogólnie jestem słaba jeżeli chodzi o pyskówki :P Niestety niektórzy ludzie, chyba faktycznie mieszkali w piwnicy, bo z takimi tekstami mogą co najwyżej wypowiadać się w swojej rodzinie, a nie zaglądać obcym ludziom w zęby i to kometować.. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze jest uświadamiać dorosłym i dzieciom takie kwestie, by uniknąć takich przykrych sytuacji. Córcia niech się usmiecha jak najczęściej

    OdpowiedzUsuń
  5. Masakra, ludzie to ciemnoty i cebulaki jednak ;d podziwiam mamę, że się odezwała, ma kobitka jaja :) a małej świetnie tłumaczysz czemu ma inne zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córka w dzieciństwie miała "galopującą" próchnicę mleczaków, myślę, że to chyba była moja wina, ale nie miałam wtedy o tym pojęcia. Teściowa pomagała mi w opiece nad córką (studiowałam) i bez przerwy poiła ją sokiem z czarnej porzeczki, autorytatywnie stwierdzajac, że to źródło witaminy C. Teraz wiem, że kwas z soku mógł zaszkodzić szkliwu córeczki, ale wtedy (lata 90-te) nie miałam o tym pojęcia. Nikt mi o tym nie nie powiedział, nigdzie takiej informacji nie spotkałam, zresztą wtedy nie miałam nawet internetu, tak więc zaufałam doświadczeniu teściowej. Mleczaki małej były fatalne, na szczęście teraz ma ładne zdrowe zęby :-) Pamiętam, że moja córeczka nie za bardzo zdawała sobie sprawę z defektu urody, tak więc rzeczywiście, głupia była uwaga tej pani z historii, dziecko z czarnymi ząbkami mogło zostać zaniepokojone,np. mogło pomyśleć, że jest gorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To takie dowartościowywanie się kosztem innych

      Usuń
  7. Masakra, obca baba a niby wie lepiej.
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)