piątek, 17 kwietnia 2015

30 dniowe wyzwanie MelB - tydzień 3 efekty

Hej.

Dzisiaj szybki wpis.
Jestem chora, czuję się tragicznie, nie mogę jeść - anginka.
Z MelB się żegnam z dwóch powodów. 1 - nie mam godziny na ćwiczenie ciągiem, czasem nie mam ochoty, więc moje efekty nie mogą być wyznacznikiem tego wyzwania.







Dla przypomnienia w lutym było tak:





Więc widzicie na moim przykładzie ile zmienia pozytywne nastawienie.

Potrzebuje innego zestawu ćwiczeń na dół brzucha. Bo moim zdaniem MelB jest super, ale jak ktoś nie ma balonika po ciąży :)
O dietę w tym tygodniu nie pytajcie, bo jem nadal zmiksowane zupy. Gardło mnie wykończy.

Zmieściłam się w swoje spodnie, które ostatnio jeszcze nie chciały się dopiąć. Oczywiście zdjęcie się skasowało, przez cholerny telefon.
Wyglądam w nich jeszcze jak salcesonik obwiązany sznurkami do wędzenia, ale weszłam ! Dupa już nie taka zimowa ;) w dłuższej bluzce nawet można wyjść do ludzi ;)




P.s Ważę 78 kg.

I pamiętajcie, jeśli nie ma na kogo liczyć, nauczcie się liczyć na siebie i siebie nie zawodzić.




36 komentarzy:

  1. PS. ważę 79 kg... i jest to 35tc... ale wzrost mój to 155 cm ;P. Oponka chyba będzie.
    Nogi masz takie długie i zgrabne! a sam brzuszek dobrze będzie wyglądać w dwuczęściowym stroju na plaży w wakacje :) Jest moc! choć tak narzekasz, że kiepsko idzie. Prawda jest taka, że zawsze może być lepiej, zawsze znajdzie się ktoś lepszy i tak dalej... Nie zmienia to faktu, że wykonałaś kawał dobrej roboty! Dwójka dzieci i szczerze po ostatnich zdjęciach nie widać, że za Tobą taka kręta życiowa droga :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak wnerwia fakt, że nie mam na nic czasu...

      Usuń
  2. ładny wynik, trzymam kciuki z adalej i zdrówka zyczę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To może ćwiczenia w wolnej chwili są programy 10-20 minutowe i może na nich trzeba się skupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak zrobię bo wyzwania mnie stresują :)

      Usuń
  4. Umiesz liczyć, licz na siebie. Prawda stara jak świat. Ale ma tę zaletę, że im dłużej polegasz tylko na sobie, tym mocniejsza się stajesz :-) Z ćwiczeń możesz pomyśleć o przysiadach, dzięki którym tyłek staje się meeeega sexowny, i można je wykonywać bardzo często i wszędzie. Dół brzucha, to leżenie na plecach i unoszenie nóg. Moje znienawidzone ćwiczenie, ale skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię przysiady z synkiem na rękach :) ij tego tez nie cierpie. Jezt takie dajacy tez dobry efekt, ale mniejszy. Trzeba usiąść, podeprzeć się na dłoniach z tyłu, ugiąć nogi i przyciągać i prostować i tak milon razy ;)

      Usuń
  5. Mycho trzymam kciuki za kolejne efekty :) Super, że spodnie pasują! Masz rację, zawsze licz na siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, biorę przykład z Ciebie ;)

      Usuń
  6. Jest dobrze! Ważne, że ciągle idziesz do przodu. ;)
    No i efekty są, a to sukces! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem efekty masz bardzo fajne widać progres:) Życzę powrotu do zdrowia i dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dół brzucha Ci spokojnie zejdzie, ja zaczęłam ćwiczyć siłowo i o dziwo dół mi leci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniałe efekty! oby ciągle do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super efekt. :D
    Ja po 5 dniach diety i ćwiczenia godzinę dziennie schudłam już 1,5 kg! Samo chudnięcie jest super motywacją. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co raz luzniejsze spodnie :)

      Usuń
    2. Puki co jeszcze nie. ;) Ale może przy następnych 5 kg...

      Usuń
  11. Efekty są jak najbardziej widoczne! :) Przede wszystkim jednak dolecz się na spokojnie, tym bardziej, że to angina. Jeśli bierzesz antybiotyk, chyba lepiej nie męczyć organizmu tylko spokojnie pozwolić mu na walkę z chorobą :)
    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale przecież efekty są, czemu beczysz? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, ja nie napisałam, że nie ma efektów :D Tylko, że te akurat ćwiczenia się dla mnie nie nadają bo nie mam czasu ćwiczyć godzinę i spłaszczają w moim przypadku tylko górę brzucha, uwydatniając balonik po ciąży :)

      Usuń
  13. efekty super! i w ogóle gratulacje i powodzenia dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ćwiczyłam z Mel B. dwa czy trzy miesiące i odpuściłam. Jestem, leniem. A efekty też widziałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ćwiczyłam z Mel B. dwa czy trzy miesiące i odpuściłam. Jestem, leniem. A efekty też widziałam

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekty widać "gołym okiem" :) Brawo! :) Duuuużo zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o tak, na Mel mozna liczyć :D ja dzięki niej mam pośladki (a serio nie miałam dupy, ZERO)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać efekty :) Warto znaleźć sobie odpowiedni zestaw ćwiczeń, które polubimy :) Ja też już od tygodnia choruje i ledwo zdycham... Zdrowiej!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana z dołem brzucha i brzuchem ogólnie to walcz dietą i cardio (jak pobiegasz za małą to cardio jak znalazł :D). Trzymam kciuki za diete, a Ty trzymaj za mnie, bo wczoraj nażarłam się śmieci i dzisiaj zdycham, mam kaca pożarciowego

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekty są widać gołym okiem, więc było warto. Mel pokazuje ćwiczenia dla zaawansowanych, mnie po pół roku ćwiczeń wydawało się że jestem na takim poziomie, jednak szybciutko Spacetka wyprowadziła mnie z błędu. Ale najgorsze było to że moja motywacja poszybowała w dół i rozbiła się o podłogę. Więc poradzę jak wujek dobra rada, ćwiczenia dobierajcie do swojego poziomu wytrenowania, bo wtedy jak przejdziecie bez większych problemów jakąś sesje, nie za trudną ale w miarę trudno, bo za łatwo też nie może być, to satysfakcja gwarantowana i oczywiście motywacja rośnie i rośnie. Wpis przydługi ale jeszcze dodam że ja ćwiczę z takim małżeństwem, na ich stronie można sobie wybrać stopień trudnośc, jakie części ciała chcecie ćwiczyć, itp. https://www.youtube.com/user/FitnessBlender
    http://www.fitnessblender.com/login
    Pozdrawiam i życze Nam Wszystkim osiągnięcia celu który sobie wyznaczyłyśmy.

    OdpowiedzUsuń
  21. jeszcze raz ja, przyłączam się do ChocoMonster, na taki tłuszczyk, który też posiadam, właśnie cardio i KONIECZNIE odpowiednie ustawienie sobie odżywiania, bez głodzenia się.

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam kciuki za powodzenie w gubieniu brzuszka, mój ma chyba podobny kształt, był lekko wystający nawet przed ciążami. Cóż taka uroda, ale dzielnie się trzymam i robię tyle ile mogę, by go utrzymać w ryzach, chociaż maniaczką fitnesu nie jestem, więc mam ciężej :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mogę powiedzieć tylko jedno : jestem ogromna podziwu dla ciebie za to do czego w tej chwili doszłaś. To niesamowite jak udało ci się dojść do takiej sylwetki. Rozumiem, że jeszcze droga przed tobą długa, ale jest pięknie, naprawdę. Możesz być niezłym kopem motywacji dla ludzi, brawo :)
    Zapraszam do siebie, może ci się spodoba? :)
    sarahsnotess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam pytanko ćwiczysz wyzwanie z youtube gotowe mel b, czy taki plan z internetu:brzuch,nogi,pośladki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuch nogi pośladki i to czasem np brzuch rano nogi w południe pośladki wieczorem ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)