wtorek, 31 marca 2015

Keira LaShae - trzęsidupka :)

Najpierw chciałam Wam powiedzieć, że kocham czas letni! No kocham go! Olek teraz nie budzi mnie o 5.30, tylko o 6.30. Samo to, nastraja mnie pozytywnie. Mam wrażenie, że wyszłam już na dobrą, pozytywną drogę. Zaczęłam dbać o paznokcie, ogoliłam nogi i znowu używam kremu do twarzy. Nie myślcie sobie, że jest u mnie kolorowo. Zwyczajnie, rzeczy na które nie mam wpływu, poszły na listę pieprzyć to. Martwią mnie tylko 3 rzeczy. Córkę po szpitalu non stop boli brzuszek w okolicach pępka. Dopuszczam też możliwość, że ona chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę...bo uwierzcie mi, nie wygląda na dziecko, które coś boli. Mamy jutro wizytę, zobaczymy. Druga sprawa to ból oczu córki. Wizyta w piątek. Oczywiście prywatnie, bo na NFZ wizyta 28 września...zostawiłam sobie tą wizytę, może do września się przyda. Szkoda słów...zabierają nam kasę, a jak potrzeba to prędzej umrzesz! A szkoda gadać, każdy wie jak jest. 3 sprawa to uczulenie synka. Chyba jest alergikiem. Zauważyłam, że jak zjem serek wiejski, to on ma zieloną kupę. Dałam mu spróbować kaszki. Cała buzia w plamach. Na szczęście zeszło po 15 minutach.

Teraz jestem na diecie, zobaczymy czy ona mu posłuży. Robię sobie warzywa na parze, smażoną bez tłuszczu pierś z kurczaka, rybę pieczoną. Nie jem mało, bo muszę dbać o swoją supermoc, czyli mleko :P

Doba do rzeczy.
Przyłączyłam się na fb do gruby 30 dni z Mel B, ale chciałam te filmy mieć na dysku. U mnie często laptop ma problemy z połączeniem się z internetem. Podczas szukania ich znalazłam filmiki Keiry. Filmiki są super, zwłaszcza na rano, żeby się pozytywnie nastroić :)



 Co do wyzwania Mel B:






Wyzwanie zaczęło się od 30, ale ja zaczynam od 1.04 i to nie prima aprilis :) Te dwa dni poświęciłam na przygotowania się do wyzwania. Dzisiaj np zrobiłam 30 min trzęsidupek.
Z pomiarów, które robiłam 25 lutego wynika, że straciłam 4 cm w biodrach i 3 cm w udach.

10 komentarzy:

  1. No widzisz Kochana, po burzy zawsze wychodzi słońce ! :) ja też uwielbiam wiosnę, o wiele lżej mi się teraz wstaje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, że będzie coraz lepiej! :) Cieszę się, że wracasz do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER GRATULUJĘ WYNIKU. JA TEZ WALCZĘ, CHOĆ U MNIE JUZ ROK PO URODZENIU MOJEGO oLKA:) ALE JEST MOC I DZIAŁAMY.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Mel B - muszę się dołączyć do wyzwania, widziałam już nawet wydarzenie na fejsie :D
    I gratuluję postępów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Mel, dzięki niej mam pośladki! (bo wcześniej to nawet nie było widać odcięcia pośladka od nogi xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzim to ? :) ja wczoraj ledwo co dałam radę....

      Usuń
  6. Chyba od nowa zrobię sobie wyzwanie z Mel B bo się za nim stęskniłam :D a mięśnie same się nie zrobią :)
    Co do NFZ... szkoda słów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. strasznie mi się ta trzęsidupka podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne te pierwsze ćwiczenia.Zakochałam sie :)
    Pozdrawiam,
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)