środa, 28 stycznia 2015

Szczurze mordki

Jeszcze trochę pozasypuje Was moimi szczuraskami bo są taaaakie cudowne :) Wiecie ... posiadanie chomika a szczura to jak ktoś chciałby porównać posiadanie rybek i kota :)
Moje ryjki są u mnie już tydzień. Postanowiłam je oswajać wolniejszą metodą, czyli wsadzać rękę do klatki i czekać, aż same wejdą z ciekawości. I doczekałam się. Szary czyli Miśka jest bardzo ufna. Łazi mi po ręku do łokcia, chce się ganiać i jest w stanie mnie zalizać. Ostatnio położyła mi kawałek jabłka na dłoń. Bardzo chce już wyjść, ale trochę jeszcze za wcześnie. Wiem, że jedyne za co jest w stanie zrobić wszystko, to karma dla kota. Generalnie jest jak mały piesek. Rozczulam się nad nimi wiem :D
Biała nadal nic... chyba wezmę ją do weta bo mam wrażenie, że jest chora :( Ciągle śpi, ucieka, piszczy jak ją dotykam.












Czasem jak dzieci idą spać ok 22 ja siedzę z nimi do 2 w nocy.
Takie małe glutki a tyle frajdy. Szkoda tylko, że tak króciutko żyją.

9 komentarzy:

  1. Młodziutkie są więc pewnie brak im jeszcze odwagi. Ale pewnie bardzo ciekawskie. Myślę, że trzeba dać im trochę czasu. Później nie będą Cię odstępować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesu, czuję te długie, włochate ogony na plecach, brrr :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te Twoje szczurki :D ja tak szaleje na punkcie mojego kota ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na nie patrzę to też bym takie chciała ale jak wspomnę naszego gryzącego chomika to mi się szczuropodobnych odechciewa ;/
    A co do cukru skoro ci podskakuje wysoko to lepiej uważać bo cukrzyca to nic dobrego.
    A jeśli ci mój kalendarz odpowiada to moge ci wysłać pdf bo foty trochę szaro wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie, a może ta biała ma jeszcze czas?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)