sobota, 13 grudnia 2014

Jak rozjaśnić włosy w domu i ich nie zniszczyć ;)

Siedzenie na urlopie sprzyja wpadaniu do głowy różnych pomysłów ;) Mi trafiło się grzeczne dziecko, które śpi długo i lubi spać w dzień, więc mam często 4 godziny dla siebie. Ostatnio zatęskniłam za jasnymi włosami. Chyba dlatego, że troche czułam się staro...
Moje włosy były już we wszystkich kolorach, przeszły trwałą, rozjaśnianie, przyciemnianie a nawet kiedyś je spaliłam rozjaśniaczem :/ Jednak po ostatniej wizycie u fryzjera gdzie za rozjaśnianie zapłaciłam 250 zł i efekt był kiepski wolałam zaryzykować. Kupiłam rozjaśniacz Joanna Multi Blond:

Kosztował całe 8.60 :P
Bałam się trochę dlatego rozjaśniłam tylko pasemka. Szczoteczką do zębów ;)
Efekt był bardzo zadowalający! Nie zniszczyłam bardzo włosów - powiem szczerze, że nie widzę dużej różnicy po rozjaśnianiu w ich kondycji. Może dlatego, że wcześniej długo nie były farbowane i myłam je kosmetykami fryzjerskimi, które też polecam bo po wcześniejszym ombre one je uratowały:

One są z firmy Leo (ten zestaw kosztował 38 zł). Szampon zakwaszający pachnie obłędnie jak sorbet owocowy :) Maska z łożysk roślinnych też ładnie, ale już nie tak :)






Powtórzę to jeszcze raz za jakiś czas.

A co do diety to nadal jest to dieta matki karmiącej ostatnio bez słodyczy... łatwo nie jest.
Ćwiczenia robię podstawowe i tu pojawia się problem z brzuszkami :/ Czasem nie mogę zrobić 50 brzuszków. Tłumacze sobie, że to dopiero 2 miesiące, że może jeszcze wszystko wróci do normy. A jak nie to kupie sobie majtki na szelki i trudno :P Pod ubraniem nie będzie widać :)



5 komentarzy:

  1. Spróbuj może robić planki zamiast brzuszków? Myślę, że nawet więcej dadzą niż same brzuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam problem z rozjaśnianiem włosów - u fryzjera płacę jak za zboże, a efekt jest różny:( Kiedyś, jak byłam jeszcze ruda, zawsze farbowałam sama włosy, ale teraz, kiedy jestem blondynką, boję się, że domowym farbowaniem zrobię sobie jeszcze większą krzywdę nić fryzjer...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku wychodzi tak samo jak u fryzjera ;)

      Usuń
  3. Podziwiam, że masz taki zapał do ćwiczeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już też dawno farbuję włosy sama i częściej jestem zadowolona ze swojej koloryzacji niż z tej za którą zabuliłam nieźle kasą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)