środa, 19 listopada 2014

Porównie dwóch ciąż

Już trzy tygodnie minęły :) Olo jest nadal grzeczniutki, przesypia całe noce (śpioch po mamie:P) i oby tak zostało. Jestem w nim zakochana <3

Trzy tygodnie to też czas w którym powoli mogę zacząć delikatne ćwiczenia. Oczywiście nie będzie to 100 brzuszków, ale 15... jutro 20...za tydzień 50 i tak powoli do celu. Przez ostatnie kilka dni dopadł mnie kryzys - brak cukru. Miałam taką ochotę na słodycze, że nic nie było w stanie uchronić wafelków i innych ciastek przed atakiem. Całe szczęście, że młody je dobrze zniósł :P Ale już nie będę bo ani to zdrowe dla mnie, ani dla niego.

Mój brzuch obecnie już powoli się "zwinął", ale czeka mnie trochę pracy nad nim.

Tydzień po porodzie wyglądał tak:







Dzisiaj wygląda tak:







Jestem dobrej myśli :) Z Adą dla przypomnienia wyglądał tak w trakcie odchudzania bo ok 3 miesięcy po porodzie wyglądał tak:







Nigdy nie usunę tych zdjęć dla przestrogi :P

A to mój trzy tygodniowy mężczyzna :









9 komentarzy:

  1. jaki słooodziak :) odwraca uwagę od brzuszka. Widać różnicę między 1 a 2 ciążą na korzyść efektów po 2. Gratulacje! Podobno człowiek uczy się na błędach :) Muszę poczytać co Ty takiego robiłaś przez ostatnie 9mc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki chłopak. Mam nadzieje, że szybko ci się uda wrócić do formy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny Maluszek! ;)
    Trzymam kciuki za powrót do formy! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz radę! Jestem tego pewna! A młody jest przeuroczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzuszek spada Ci w tempie błyskawicznym :) Gratuluję szybkiego powrotu do formy i oczywiście uroczego maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że dochodzisz do formy, gratulacje! Fajny blog zapraszam też do mnie
    http://biegposylwetke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej! Ale się rozczuliłam. To chyba to wino- bo co? Tęsknię za takim czasem. A brzuszek masz i tak ładny. Mój wygląda gorzej. Mimo, że to prawie dwa lata po porodzie. Chyba też zacznę robić sobie zdjęcia. Może to mnie zmotywuje bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiego masz pięknego synka:) Ja też po dwóch ciążach, walcze ze sobą na różnych frontach. Na brzuchu fałda skóry, niestety rozciągniętej, po ostatnim porodzie już rok więc marne szanse ze się zwinie, ale może ćwiczenia mi pomogą:) Ale się rozgadałam, fajnie tu u Ciebie obserwuję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)