piątek, 31 października 2014

28-10-2014 godz. 22.15 urodził się Olek :)

Nareszcie Olek jest już po drugiej stronie brzucha :)
Urodził się naturalnie w 7 godzin... długo trochę, ale trudno. Same bóle parte trwały tylko 7 min. Myślałam, że zwariuje bo bóle szły z krzyża nawet sama akcja porodowa tak nie bolała...
Powiem wam jedno...gdybym nie wiedziała, że dziecko jest okręcone pępowiną i, że spada przez to tętno zwyczajnie nie zadziałałaby blokada psychologiczna. Ja byłam tak wystraszona, że wszystko mi się zablokowało w głowie, nawet nawrzeszczałam na lekarza, że ma mi robić cesarkę bo ja nie urodzę. A jak się wyciszyłam poszło szybko. Teraz to jest śmieszne, ale wtedy...

Oluś waży 4250 i ma 59 cm - spory chłopak co :P






6 komentarzy:

  1. Gratki ;-) dużo zdrówka dla Olka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :) Śliczny synek :) Zdrówka dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  3. :)) Śliczny! ja w maju będę to przechodzić po raz pierwszy :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulację kochana i dużo zdrowia dla Was, a maluszka witamy na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje.. ten blog to od poczatki niesamowita motywacja...dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny chłopczyk, będzie z tego roku co moja Hania, z tym, że ona z kwietnia :) Kawał chłopa z niego jest! Buziaki dla niego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)