sobota, 20 września 2014

Walizka spakowana.

Ja już jestem spakowana do szpitala, więc w razie czego chociaż ten stres mi odejdzie, że nie jestem przygotowana :) Szczerze to na tym etapie mogłabym urodzić wcześniej - chociaż zdaje sobie sprawę, że dla dziecka lepiej będzie jak sobie posiedzi jeszcze w brzuchu do końca. Jednak moje żebra i kości są innego zdania. Od kopniaków i innych wywijasów jestem lekko obolała, a umówmy się, że Olek to nie jest małe dziecko - wielkość brzuch może zmylić :P On teraz waży już 3 kg ...

Powoli zaczynam tęsknić za ćwiczeniami ,bieganiem i liczeniem kalorii (dobra i tak liczę, ale takim prawdziwym). Wczoraj się zważyłam i jestem równo 13 kg na plusie. Poprzednim razem byłam już ze 20 na plusie. Czuję, że szybko wrócę do formy i będzie jeszcze lepiej niż przed ciążą nr 2 :) Moją motywacją jest Sylwia Szostak:






Dla mnie ideał :)

4 komentarze:

  1. Niesamowita metamorfoza!!! Zobaczyłam ją po prawej stronie, jestem pod wrażeniem. Masz w sobie dużo siły!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeszłaś wspaniałą metamorfozę! Tak trzymaj i brnij ciągle do przodu! pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz radę!
    Po pierwszej ciąży dałaś to i teraz przyjdzie Ci to łatwiej. :)
    Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwia wygląda mega! I również często śledzę jej profil. Tobie gratuluję ciąży i życzę powodzenia, na pewno dasz radę z powrotem do sylwetki już po niej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)