poniedziałek, 9 września 2013

Pierwsze 7 km biegu za mną

Tak jak w tytule :)
Dzisiaj było wolniutko, bez pośpiechu... wyznaczyłam sobie trasę na endomondo i relaksacyjnie pobiegłam. Po raz pierwszy ze słuchawkami w uszach.






To tempo jest orientacyjne bo gps był wyłączony. Liczyłam tylko czas. Powiem Wam, że tak chyba jest lepiej. Chyba ten tydzień sobie tak potruchtam a następne już do Maratonu Warszawskiego postaram się przyśpieszać.

Dzisiaj z jedzeniem było w miarę ok:
ś: pół kostki białego sera + bułka + pomidor + cebula + kawa z mlekiem
praca: kalafior na parze, winogrona, kawa z mlekiem
k: 2 kanapki z pasztetem


Wiem, że powinnam jeść inaczej, ale no cóż...


12 komentarzy:

  1. Pięknie Paula! Do maratonu to Ty będziesz włączać turbo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :) Już wygrałaś! Będę trzymać kciuki za maraton :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie przy treningach powinnas jeść inaczej, ale cóż ;)
    Gratuluję siódemki :)
    Ps. Jak Ci się biegło ze słuchawkami?
    Ja wolę ostatnio bez.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje biegu bo dla mnie 7km to kosmos ;) Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje pierwszej siódemki i trzymam kciuki za dalsze postępy :-)!

    OdpowiedzUsuń
  6. super czas;-) ja w sobotę w końcu pobiegłam więcej niż 5km i na dystansie 7km z hakiem biegłam ok. godziny

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulację :)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. 3 posiłki to trochę mało, ja niedługo też zaczynam biegać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję osiągnięcia takiego rezultatu !
    Jest wspaniale. ;)
    Trzymam kciuki za dalsze sukcesy. ;*
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga w którym także ukazuje swoja przemianę.. Co prawda Tobie nie dorastam do piet, bo udało mi się zrzucić tylko 25kg, jednak myślę, że to też dobry wynik...

    OdpowiedzUsuń
  10. wnioskuję, że ten maraton to nie taki faktycznie maraton, czyli 42 km ? powinnaś jeść więcej przy treningach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super ;-) gratuluje;-) sama niedawno przekroczyłam siódemkę i wiem jaka to radocha;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)