czwartek, 31 stycznia 2013

Koniec squats challenge :)

Dzisiaj jestem już po ostatnich 200 przysiadach :) Zadanie wykonane! Wrzucę jutro fotkę, ale powiem szczerze, że wielkiej różnicy nie widać. Zresztą zobaczycie same.

Dzisiaj ostatni dzień stycznia. Niedawno był sylwester i już minął miesiąc...
Co udało mi się zrobić w styczniu?

- ukończyć squat challenge
- ukończyć burpees challenge
- w mairę regularnie ćwiczyć
- ograniczyć kawę
- wprowadzić zieloną i czerwoną herbatę
- pić więcej wody
- uregulować wagę (ważę 63 kg i czy zjem mniej czy więcej waga nie skacze)
- zaczęłam pić siemię lniane
- bardziej dbam o włosy i skórę
- jem dużo warzyw na parze
- przekonałam się do mussli

Niby nie wiele, nic wielkiego i znaczącego, ale zawsze to coś.

Co chciałabym zrobić w lutym:

- regularnie ćwiczyć
- zacząć biegać
- nie pić kawy
- nie jeść słodyczy
- pić siemie lniane
- znaleźć pracę
- pić 2 l wody dziennie
- nadal pić zieloną i czerwoną herbatę 

Tak się zastanawiam czemu tak trudno jest odmówić mi sobie sobie słodyczy? Czy coś by mi się stało gdybym przez ten miesiąc ich nie jadła? Nic a na pewno teraz czułabym się lepiej, miałabym ładniejszą cerę i byłabym z siebie dumna. Może uda się w lutym.


Chwilowo u mnie będzie bez motywacji, bo jednak problemy z Neostradą trwają nadal :(


10 komentarzy:

  1. to ja trzymam kciuki za niejedzenie słodyczy - dasz radę ;)
    mi kiedyś udało się nie jeść ich przez półtora miesiąca, po tym czasie kupiłam sobie w nagrodę snickersa i... i od tamtej pory żadnego już nie zjadłam ;) był tak okropnie słodki, że mi - brzydko mówiąc - obrzydły :/ tak, to jest możliwe! ;)

    powodzenia w szukaniu pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. zapomniałam - jeśli będziesz jeść w regularnych odstępach czasu i dostarczysz sobie odpowiednie ilości białka nie będziesz miała ochoty na słodycze - sprawdziłam na sobie ;)

      Usuń
  2. Niby niewiele? Kochana, to co osiągnęłaś to baaaardzo dużo! Powinnaś być z siebie dumna już teraz :)
    Czekam na fotkę, moja motywacjo :*

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest naprawdę wiele! Chciałabym zrobić chociaż tyle :D Podziwiam naprawdę, i trzymam kciuki za wprowadzenie kolejnych zmian!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od dwóch dni piję czerwoną herbatę - to dla mnie sukces ponieważ niezbyt mi smakuje. Za to zieloną uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że i tak dużo udało Ci się zrobić :) Chciałabym, żeby i u mnie ten pierwszy miesiąc tak wyglądał. Małymi zmianami wyrabia się nawyki, więc gratuluję !!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już zaczełam biegać i czuje się świetnie , :) 200 przysiadów?:d chyba bym na drugi dzień nie wstała :D
    Przepraszam ale Proszę o pomoc dla mojej koleżanki Ewy która walczy z rakiem każda złotówka się liczy , więcej informacji znajdziesz na moim blogu : http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. też mam w planie bieganie, ale dopiero na wiosnę. powodzenia z resztą postanowień : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, całkiem fajne te twoje podsumowania. Na pewno dodaje motywacji to, że można wypisać parę swoich osiągnięć. chyba też będę stosowała taki system. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haj! Bardzo dużo udało Ci się zrobić w styczniu. Trzymam kciuki teraz za zadania na ten miesiąc. Ja cały czas próbuję wyjść pobiegać, niestety jak na razie warunki atmosferyczne sa przeciwko mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)