piątek, 18 stycznia 2013

18 dzień przysiadów

Jakoś ostatnio nie mam o czym pisać. Zajęłam się tym co zawsze odkładałam na potem, czyli kursami, dentystą, dokończeniem pewnej rozgrzebanej pracy ze szkoły. Dzisiaj wrzucam tylko motywacje :)

Myślę, że będę was odwiedzać, ale napiszę dopiero na koniec miesiąca po zakończeniu wyzwania przysiadowego a w tym czasie skupię się na szkole i nowym kursie (szczerze mówiąc zaczynam tracić wiarę w marzenia :( Mam do zrobienia kurs...księgowości, który to ma mi pomóc zdobyć "fajną" pracę. Szczerze? Wolałabym zrobić już kurs survivalu i uczyć ludzi jeść larwy - serio ;)



















6 komentarzy:

  1. Powodzenia w pracy, pod kazdym wzgledem. Nie wiem dlaczego, ale tez jakos nie moge sie zebrac do zrobienia czegokolwiek. To ta pogoda??

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem kilka dni do tyłu z przysiadami, aczkolwiek powoli zaczynają robić się zabójcze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To czekamy na następnego posta o Larwach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam oglądać inspiracje <3 życzę wytrwałości w robieniu przysiadów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, ale jeżeli ten kurs nie sprawia Ci przyjemności to zrezygnuj z niego i idź w inną stronę. Szkoła wyższa, czy takie kursy to na prawdę już mają być spełniające się marzenia i przyjemność, a nie przymus. Chyba, że faktycznie chcesz, bo wiesz, że praca po tym będzie satysfakcjonująca to zaciśnij zęby i myśl o tym jak to będzie super pracować później w takim zawodzie :)
    Trzymaj się dzielnie :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)