wtorek, 15 stycznia 2013

15 dzień squat challenge

Na początku dziękuję za wszystkie komentarze :*
Miło jest wiedzieć, że zmotywowałam kogoś do pracy nad sobą.
Jednak to działa też w drugą stronę - kiedy mam ochotę odpuścić myślę "i co napiszesz - poddałam się? I wrzucisz grubsze zdjęcie?" :D

Dzisiaj już połowa wyzwania :) Powiem szczerze - nie jest łatwo. Po wczorajszym dniu mam zakwasy :/ Bo dodałam jeszcze:






Po za tym zrobiłam jeszcze Tamilee Webb i 150 różnych innych brzuszków.
Dzisiaj moje ćwiczenia były identyczne.

* Od poniedziałku przekonałam się na nowo do musli. Zrobiłam sobie pyszne śniadanie, które będę jadła bardzo często (tylko w brzydszej formie - wszystko razem wymieszane)


* Zastanawiałyście się kiedyś jak ubrałybyście się gdybyście miały idealne ciało/brak kompleksów? 
Ja zawsze chciałam taką sukienkę
I krótkie spodenki











W to lato nie zamierzam już chować się pod luźnymi spodniami. Koniec z tym - młodsza już nie będę, więc trzeba ten czas wykorzystać, aby kiedyś nie żałować.

Na koniec garść motywacji/inspiracji:


















8 komentarzy:

  1. Śniadanko wygląda cudownie ;)! Uwielbiam takie, nawet jak nie byłam na diecie ;p.

    OdpowiedzUsuń
  2. Squat Challenge pełną parą (: Moje pośladki są mi wdzięczne, ale w planie przewidziano dla nich dzień przerwy (:
    No cóż. Trzeba zrobić coś innego ":D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim nowym dobrym nawykiem sa wlasnie taki sniadanka ;) Owsianka z bananem, jablkiem i mandarynkami. Chcialabym miec takie cialo, zeby sie nie wstydzic byc w stroju kapielowym... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta sukienka jest prześliczna! :) Idę ćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. marzy mi się obcisła sukienka z koronki... ech

    OdpowiedzUsuń
  6. spodenki i sukienki czekają na ciebie, na pewno włożysz bo juz wygladasz świetnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie śniadania, tylko zamiast musli sama sobie wszystko mieszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie boisz się, że po wymieszaniu kiwi z jogurtem i pomarańczą zrobi się taki szortski smak.

    Ja zawsze gdy łączyłem z jogurtem kiwi to potem tego żałowałem. Lepiej najpierw zjeść kiwi a potem dopiero zagryźć jogurtem. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)