środa, 29 sierpnia 2012

7 dni na diecie turbo + ewa chodakowska

To już 7 dzień z dietą turbo.
To chyba jedyna dieta, którą utrzymałam tak długo, ale tylko ze względu na to, że sama sobie dobieram co chce jeść :) Uważam jednak, że schudnę na niej maks dwa kg bo ostatnio nie ćwiczyłam za dużo, tylko spacerowałam.

Wczoraj zakupiłam sobie też nową płytkę z turbo spalaniem Ewy Chodakowskiej.
Przyznam, że dwóch poprzednich nie miałam bo uważałam, że to wszystko jest przereklamowane, jednak na tą dałam się skusić i nie żałuje. Jednak dałam radę tylko do 6 rundy... a myślałam, że mam dobrą kondycję...ehem ;]

Jednak to prawda, że mega wysiłek to sposób na zły humor! Dzisiaj rano wstałam lewą nogą i miałam ochotę wyjechać na zawsze na koniec świata ... wiecie kredyty, sryty itp. Teraz znowu mam wrażenie, że może nie jest tak źle ;)




W związku z zakupem płytki dodałam sobie nowe wyzwanie. Wytrwać 4 tyg z Ewą, ćwicząc 3 razy w tygodniu.

7 komentarzy:

  1. Cieszę się, że tak ładnie Ci idzie z dietą i ćwiczeniami :* Oby tak dalej :) Jutro u mnie konkurs, więc zachęcam i zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ćwiczę Chodakowską od czterech tygodni i sobie chwalę - jutro będzie u mnie obszerniejszy tekst o tych ćwiczeniach. Życzę powodzenia w utrzymaniu postanowień i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zatem nie pozostaje nic innego jak życzyć wytrwałości :) Na pewno dasz radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tej płycie Ewy uznałam, że to czyste szaleństwo- ale to prawda POPRAWIA HUMOR! :)
    Powodzenia !

    Zapraszam:
    www.makeyourselffit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tej Chodakowskiej nie trawię, choć mam zupełnie inną płytę więc może po prostu nie trafilam z zakupem

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczęłam dzisiaj ze "skalpelem". Już dawno nie czułam się tak dobrze po serii ćwiczeń,które wbrew pozorom nie są proste. Trzymajcie za mnie kciuki. Do zrzucenia mam 15 kg. Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)