niedziela, 4 marca 2012

Jutro wg planu pumy

Dzisiaj wybiegłam o 14. Miałam pewne obawy bo niedziela i godzina 14 to czas kiedy jest najwięcej ludzi na ulicy. Trochę wstydzę się swojego nieudolnego biegania. Jednak kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
Założyłam dresy, bluzę w rozmiarze 2 xl i do przodu. Oczywiście miałam wrażenie, że wszyscy gapią się na mnie jak na kosmitę :)

Chciałam przykozakować i przebiec troszkę dłużej niż wczoraj w efekcie czego po 10 min wróciłam do domu z duszą na ramieniu i wrażeniem, że mózg odkleja mi się od czaszki...brawo :/

Od jutra zaczynam trening PUMY:

Klik

Czyli powoooli powooooli sukcesywnie po kroczku do celu :)

5 komentarzy:

  1. Na czym się odchudzałaś, że brzuszek tak Ci spadł ładnie jak na zdjęciach z osiągnięć odchudzania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na diecie 1200 kcal i do tego ćwiczyłam a6w ale dotrwałam tylko do dnia 26 :) Teraz chyba zacznę od nowa

      Usuń
  2. zaczynam obserwować :))) jestem maniaczką sportu i sama już wkrótce zaczynam biegi :))) Będę dopingować !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej! nie by wystarczyło gdybym wyglądała jak Ty na zdjęciu nr 1. Ale zmiana, tez kiedyś A6W robiłam ale wytrzymałam do 14 dnia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)